hebammen.agency
O nas

Dlaczego istniejemy.

Nasza historia

Jak wszystko się zaczęło

Opieka położnicza w Niemczech leży nam na sercu — a najpóźniej, gdy samemu zostaje się rodzicem, osobiście napotyka się to wyzwanie: każda kobieta w ciąży ma prawo do pomocy położnej, ale znalezienie jej w wielu miejscach to prawdziwy wysiłek. Nie mogliśmy i nie chcieliśmy tego ignorować — i intensywnie zajęliśmy się tym, jak naprawdę poprawić tę sytuację.

Jesteśmy przy tym blisko branży: pozostajemy w ścisłym kontakcie z położnymi, znamy trudności po obu stronach — zarówno poszukujących kobiet, jak i przeciążonych położnych — i wspólnie z doświadczonymi położnymi opracowaliśmy rozwiązania.

Nasza wieloletnia ekspertyza w IT, zarządzaniu projektami i procesami dała nam do tego narzędzia: dokładnie tutaj możemy odciążyć. W 2025 roku zaprojektowaliśmy hebammen.agency, na początku 2026 wystartowaliśmy — przejmujemy pracę, która inaczej spadłaby na kobietę w ciąży, w sposób uporządkowany i osobisty. I to tak, że nikt nie ma dodatkowego nakładu pracy: żadna kobieta w ciąży nie obdzwania list, żadna położna nie musi prowadzić profilu ani uczyć się oprogramowania. Od położnych nie bierzemy nic — żadnych opłat, żadnych zobowiązań.

Stworzone z ♥ dla przyszłych mam.

Problem w liczbach

Dlaczego jesteśmy potrzebni

Luka w opiece to nie odczucie — to coś mierzalnego:

~680.000
Urodzenia rocznie w Niemczech
~18.700
położne pracujące na własny rachunek w całych Niemczech
Relacja

Każda pojedyncza położna ma do czynienia z mnóstwem zapytań — a dysponuje tylko ograniczoną liczbą miejsc.

~57.000
Kobiet rachunkowo zaczyna co miesiąc nowe poszukiwanie położnej
~6 na 10
zapytań pozostaje bez odpowiedzi
Nakład pracy20–40 zapytań → 1 propozycja terminu

Zielona kulka to propozycja terminu — czerwone to odmowy lub brak odpowiedzi. Wraz z ponaglaniem w jednym poszukiwaniu jest nawet do 80 kontaktów.

Co oznaczają te liczby

Za tą relacją stoją ludzie — i ogromne obciążenie po obu stronach: kobiety w ciąży muszą walczyć o opiekę, do której mają ustawowe prawo. A położne są całkowicie przeciążone, codziennie muszą odmawiać — i oprócz opieki dźwigają jeszcze znaczną biurokrację.

Do tego dochodzi: położne pracujące na własny rachunek niemal zawsze działają w pojedynkę. Same się organizują, same się finansują i same dźwigają wszystko — od odpowiedzialności po ostatnie zadanie administracyjne.

Nasze stanowisko jest jasne: tak dalej być nie może. Obecny rozwój sytuacji i brak wsparcia politycznego bardziej przyczyniają się do tego, że system zmierza do zapaści, niż do wdrażania skutecznych rozwiązań. Nie chcemy na to czekać — właśnie dlatego istnieje hebammen.agency.

Źródła: Statistisches Bundesamt oraz GKV-Spitzenverband (2024/25), a także wartości doświadczalne z naszych poszukiwań.

Nasza misja

O co walczymy

Nasz cel jest większy niż pojedyncze poszukiwanie: chcemy przeciwdziałać luce w opiece — aby kobiety w ciąży rzeczywiście otrzymywały opiekę położnej, do której mają ustawowe prawo. Ta bieda ma dwie strony: kobiety nie znajdują położnej, a położne codziennie muszą odmawiać. Dokładnie pomiędzy tym działamy — ze strukturą zamiast chaotycznego ruchu, aby istniejące możliwości trafiały tam, gdzie są potrzebne.

Nasz wielki cel

Pewnego dnia bezpłatnie dla każdej kobiety w ciąży

Cena, którą obecnie pobieramy od kobiet w ciąży, nawet w przybliżeniu nie pokrywa nakładu pracy stojącego za udanym poszukiwaniem położnej. Nie kierują nami motywy finansowe — chodzi nam o poprawę sytuacji w opiece. Dlatego z sercem walczymy o to, aby ta usługa była kiedyś rozliczana bezpośrednio przez kasy chorych — wtedy byłaby bezpłatna dla każdej kobiety w ciąży. To długa droga i wierzymy, że jej podołamy. Do tego czasu nie da się uniknąć niewielkiej opłaty — i za to dajemy z siebie wszystko każdego dnia.